Huuurrraaa!!!
- autor
- 9 wrz 2017
- 1 minut(y) czytania
Zakończyliśmy prace adaptacyjne projektu!
Co adaptacja zmieniła w naszym projekcie? Właściwie... wszystko! Łatwiej byłoby zapewne wymienić co nie zmieniło się, ale spróbuję:
- zmieniły się wymiary domu (będziemy mieć dodatkowe ocieplenie zewnętrzne)
- dobudowany do jednej ze ścian szczytowych zostanie garaż
- dobudowane zostanie dodatkowe pomieszczenie gospodarcze
- w związku z powyższym zmienione zostały fundamenty
- zmieniona została ilość, kształt, wielkość i rozmieszczenie okien
- przesunięte zostały główne drzwi wejściowe, tarasowe oraz dodane zostały dodatkowe drzwi do kotłowni
- przesunięta została kotłownia, łazienka, pokój, wiatrołap, schody, ganek oraz taras
- w związku ze zmianą układu pomieszczeń została zmieniona lokalizacja jednego z kominów dymnych, niemalże wszystkich wentylacyjnych, instalacji elektrycznej, grzewczej, wodociągowej i kanalizacyjnej
- zostały wprowadzone lokalizacje przyłączy wody i energii oraz szamba, wytyczona droga do garażu i wejścia głównego
- nie zostało uwzględnione w adaptacji (bo nie musi), ale będzie również zmienione względem oryginalnego projektu: elewacja oraz ganek...
To były długie pertraktacje, zapewne mocno obciążające naszą Panią architekt. Wiedzieliśmy jednak czego chcemy i ku temu dążyliśmy. Nie ze wszystkim się udało, ale też nie było takiego ciśnienia - ufaliśmy naszej specjalistce i jeśli mówiła, że nie da się, to spędzaliśmy czasem i pół nocy na szukaniu nowego rozwiązania. Z samą tylko lokalizacją pralki było cztery, czy nawet pięć zmian w projekcie - co rusz okazywało się, że wydawałoby się idealne dla niej miejsce koliduje z jakimś elementem.
Teraz projekt jest już w urzędzie i czeka na akceptację. Trzymamy kciuki, by się udało i by trwało to jak najkrócej. Wy też możecie trzymać - w końcu nie zaszkodzi...

Comments